sobota, 24 sierpnia 2013

1 rozdział
Na lotnisku>
To wszystko wydawalo się takie przerażające jeszcze nigdy nie byłam na lotnisku a co dopiero lot samolotem, jak ja się odnaje w tym wielkim mieście. Wiedziałam gdzie mieszka mój brat, wyjeżdżając zostawil mi swój adres ale chyba niegdy nie myślał ze z niego skorzystam. Sama nawet nie wiem czy mój znikomy angielski wystarczy alby się do niego dostać.Czekała mnie tylko odprawa i w droge, ale nie spodziewalam się takiego obrotu sprawy.
- Nela co tu do licha robisz na lotnisku?- krzyknął pewien mężczyzna, lecz ja już dobrze wiedziałam co to za facet
W mgnieniu oka się obróciłam i ujrzałam mojego ojca całego gotującego się ze wściekłości. Nie sądziłam ze mnie znajdzie tutaj wgl skąd wiedział ze jestem na lotnisku?
-Nie mam zamiaru już dłużej zostać z Tobą daj mi w spokoju wyjechać- dość głośno zaakcentowałam ostatni wyraz.
Wiedzialam ze mimo tego co powiedziałam on nie pozwoli mi się tak szybko ulotnić. Bardzo gwałtownie zerwał się ze swojego miejsca i podbiegł do mnie
- Córciu, wróć do domu, co ty wgl. wyprawiasz?
- Nie tato wyjeżdżam i nie szukaj mnie mam 18 lat to już wystarczająco żebym podróżowala sama- odpowiedziałam
Starałam się zachować anielski spokój ale w środku byłam wsciekła że mnie znalazł. Chciałam odejść póki jeszcze mialam czas ale w tym momencie tato zlapał mnie za ręke przyciągnął do Sb i spoliczkowal. Nie spodziewałam się ze będzie w stanie zrobić to w miejscu publicznym. Byłam tak zaskoczona ze upadlam na kawelkową podlogę uderzając w nią głową. Jacyś mężczyźni wołali alby wezwać ochrone . Głowa niemiłosierni mnie bolała o własnych siłach podniosłam się z ziemii i usiadłam na krześle, ochrona już biegla w kierunku taty wiedziałam ze skończy się to policja ale mnie już to nie obchodzilo chciałam tylko już wsiąść do samolotu. Dotknełam swojego czoła z którego spływała krew.
-Dziecko nic Ci nie jest?- usłyszałam stłumiony głoś ochroniarza.-Wezwę karetkę!
-Nie tylko nie karetkę ja musze jak najszybciej stad wylecieć- prawie krzyczałam do niego
-Dobrze to chociaż powiedz jak ty i ten mężczyzna się nazywacie , kto to wgl. był?
-To mój ojciec ja nazywam się Nela Ostrowska, a mój tato to Leon Ostrowski-mówiłam już ciszej ale to z powodu łez, które napływały mi do oczu.
-Zajmiemy się nim, a ty szykuj się bo zaraz odlot!
W samolocie>
Momentalnie wstałam zabrałam ze sobą torbe i pognałam do samolotu. Zajełam swoje miejsce i czekałam aż samolot się poderwie w góre. Tak się cieszyłam ze w końcu zaczne nowe życie całkiem nowe. Nałożyłam swoje zielone słuchawki na uszy i chyba musiałam zasnąć bo obudził mnie głos jakiejś dziewczyny.
-Przepraszam tu jest wolne miejsce?
-Tak tak proszę – odpowiedziałam, jednocześnie ziewając
Dziewczyna usiadła na miejscu koło mnie. Była naprawdę śliczna wysoka blondynka, bardzo ładnie ubrana, wyglądala raczej na osobę bogata, wydaje mi się,ze gdzieś już ja widziałam ale to nie możliwe przeciez tu podróżuja ludzie z całego świata tym bardziej, że mówiła po angielsku.
-Jestem Perrie- przedstawiła się z Nienacka
- O! ja jestem Nela- odwdzięczyłam się
- Co cie się stało w głowę?
O boże zupełnie zapomniałam ze wciąż mam na głowie słady krwi.
-A mała przygoda na lotnisku- szybko uniknęłam dalszego wypytywania
-Wydaje mi się, że gdzieś Cie już widziałam – tym razem to ja zaczełam temat
- Może zespół Little Mix i to ze jestem dziewczyna Zayna Malika z zespołu One Direction coś Ci podpowie
-O jejku to naprawde ty jak ja mogłam nie poznac kocham oba zespoły- zaczerwieniłam się

Dziewczyna lekko się zaśmiałam i postanowiła założyć słuchawki na uszy. Ja nie ciagłam dalej tematu i reszte drogi wpatrywałam się w okno koło mnie.

2 komentarze:

  1. Ciekawy rozdział. Może powinnaś jednak trochę poćwiczyć nad stawianiem kropek i przecinków. Przydałoby się także trochę więcej tekstu, nie samych dialogów. Myślę, że jak trochę poćwiczysz, to wyjdzie ci świetnie. Pisz dalej!
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za rade napewno tak zrobie i trochę pocwicze:)

      Usuń